Wędrując nową asfaltową drogą, która biegnie między nadmorskim Wiciem a malowniczo położoną wsią Rusinowo, po stronie południowej dzikie łąki kanału Głowniczki przechodzą w pasmo łagodnych wzgórz.
To jeden z moich ulubionych szlaków. Z jednej strony czuć morską bryzę, z drugiej widać łagodne wzniesienia wzgórz morenowych, na których przysiadło Rusinowo. Dla większości turystów to po prostu piękny, sielski krajobraz – idealne tło dla wakacyjnych wycieczek. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że wśród tych spokojnych pól uprawnych, mokrych łąk i wysokich ostrych traw kryją się niewyjaśnione zagadki dawnych wieków.
Jedną z nich jest tajemniczy megalit pomiędzy Wiciem i Rusinowem wspominany w przekazach z przełomu XIX i XX wieku oraz badany w ramach AZP w latach 90.
Odkrycia w okolicy Rusinowa – Ślady dawnych wieków
Aby w pełni zrozumieć historię, musimy cofnąć się w czasie. Zanim Rusinowo stało się Rusinowem, nosiło niemiecką nazwę „Rützenhagen”. To właśnie tutaj, na polach należących niegdyś do gospodarstwa sołtysa, na wzgórzu zwanym „Müssberg”, dokonano niezwykłego odkrycia.
Jak podają niemieckie źródła sprzed stu lat, pewnego dnia podczas prac polowych natrafiono na ślady dawnych pochówków.
W jednym z odnalezionych grobowców znajdowały się dwie urny, z których większa zawierała szereg przedmiotów z brązu, w tym cztery szpile z łabędzią szyjką oraz inne części biżuterii z wczesnej epoki żelaza. Na powierzchni tego cmentarzyska znaleziono interesujący zabytek – dolne okucie rogu do picia z brązu, datowane na I–II wieku n.e. zdobione ukośnymi żłobkami i zakończone w kształcie głowy byka.



Znaleziska te, dzięki interwencji miejscowego nauczyciela który zrozumiał ich wagę, zostały przekazane do muzeum w Szczecinie (wówczas Stettiner Museum). Co dokładnie odkryto na tych polach? Były to pozostałości po dwóch rodzajach prastarych cmentarzysk:
- Groby skrzynkowe (Steinkistengräberfeld): Jest to cmentarzysko, na którym zmarłych chowano w specjalnych konstrukcjach z płaskich, dopasowanych do siebie głazów, tworzących kamienną skrzynię. Był to typowy sposób grzebania zmarłych dla wielu prehistorycznych kultur.
- Groby ciałopalne (Brandgrubengräber): Drugi rodzaj odkrytych pochówków polegał na paleniu ciał zmarłych na stosie, a następnie składaniu ich szczątków w wykopanych w ziemi jamach.

Następne groby skrzynkowe odkryto jeszcze w latach 1911 i 1934 na wzniesieniu zwanym „Voßberg” (miejsce na którym postawiono farmę wiatrową przy drodze z Barzowic do Rusinowa) .
Pod koniec XIX wieku jeden z mieszkańców natrafił tam na grób jamowy z pochówkiem wojownika kultury oksywskiej z II–I wieku p.n.e. Wewnątrz znajdował się rytualnie zgięty obosieczny miecz, grot oszczepu i żelazne kółko.
Wszystkie te odkrycia są dowodem, że tutejsza ziemia, po której dziś spacerujemy, tysiące lat temu była świadkiem życia codziennego, rytuałów i ceremonii pogrzebowych ludów, o których niemal całkowicie zapomniano.
Kim byli budowniczowie? Kultura Pucharów Lejkowatych i pradzieje okolic Wicia i Rusinowa
Kim byli ci tajemniczy ludzie, którzy pozostawili po sobie kamienne groby i ciałopalne pochówki? Chociaż źródła dotyczące samego Rusinowa nie precyzują ich przynależności, możemy umieścić ich w szerszym kontekście prehistorii Pomorza.
Na tych ziemiach jako pierwsi pojawili się prawdopodobnie ludzie Kultury Pucharów Lejkowatych, znani z wznoszenia imponujących grobowców z wielkich głazów, zwanych megalitami. Warto jednak uściślić, że o ile ta neolityczna kultura odpowiada za najstarsze megality, o tyle kamienne groby skrzynkowe, takie jak te znalezione w Rusinowie, są często wiązane z późniejszą Kulturą Pomorską lub wczesną epoką brązu. Wieki później, w epoce brązu, krajobraz zdominowała Kultura Łużycka, dla której z kolei charakterystyczne stały się cmentarzyska kurhanowe, a dominującym obrzędem było ciałopalenie – co odpowiada drugiemu typowi odkrytych tu grobów. Podobną ciągłość kulturową widać badając kurhan nad jeziorem Kopań, gdzie historia splata się z dzisiejszym krajobrazem.

To strategiczne i zarazem święte miejsce na wysepce pośród bagien było dla nich zarówno domem, jak i miejscem wiecznego spoczynku. Kluczowych informacji dostarcza jednak niemiecka monografia powiatu sławieńskiego „Der Kreis Schlawe”. Znajdziemy w niej zdanie, które rzuca światło na wiek tych odkryć: „Nie są znane żadne znaleziska z czasów słowiańskich (wendyjskich)”. Oznacza to, że ludzie pochowani na łagodnych wzgórzach Rusinowa żyli na długo przed przybyciem na te ziemie Słowian. Byli rdzennymi, prehistorycznymi mieszkańcami tej krainy.
Namacalną pamiątką po tych czasach jest megalit pomiędzy Wiciem a Rusinowem, który możemy mocno osadzić w kontekście przytoczonych faktów. Dodatkowo jego istnienie potwierdza wpis w ewidencji zabytków, klasyfikujący go jako „Grób Megalityczny”, co łączy go doskonale z przedstawionymi wyżej historiami.
Gdzie znajduje się megalit? Mapa dojazdu z Barzowic i Wicie
Megalit znajduje się ok.1 km od Wicia. Z Rusinowa jest bliżej – odległość ta to zaledwie 0,5 km, licząc od najbliższych zabudowań. Megalit ulokowany jest na podmokłych, torfowych łąkach które w dawnych czasach tworzyły nieprzeprawne bagniska zwane „Grosse Mosse”. Łąki od strony północno-zachodniej są słabo zagospodarowane, tworząc nieprzebyty gąszcz traw i sitowia, poprzecinany gdzieniegdzie siatką głębokich rowów melioracyjnych. Planując tę trasę, koniecznie załóżcie solidne buty trekkingowe – podmokły i zdradliwy teren to spore wyzwanie dla każdego turysty. Nie należy tędy szukać przejścia, ponieważ przeprawa może być niebezpieczna. Najlepiej dotrzeć do megalitu od strony Rusinowa lub, jadąc np. rowerem, skręcić po wjeździe do Barzowic, na pierwszym skrzyżowaniu w lewo, kierując się na Rusinowo.
Z Barzowic jest do megalitu ok. 2 km. Podczas wycieczki należy szukać po lewej stronie niewielkiej działki z małym budynkiem. Trakt do miejsca docelowego łatwo przeoczyć, ponieważ jest dość zarośnięty, a wspomniana działka to wyraźny punkt nawigacyjny. Droga do megalitu jest już ok. 50 m za tym punktem. Ścieżka jest porośnięta trawą i krzakami, ale prowadzi cały czas prosto aż do momentu gdy odsłoni się panorama łąk w kierunku miejscowości Wicie, a po prawej stronie pojawi się zielona ściana krzewów i drzew biegnąca w kierunku północnym. Ta ściana to już teren domniemanego grobowca megalitycznego, ale tu trudności dopiero się zaczynają.
Zielona „Kopuła” – Jak pokonać gąszcz i wejść na teren megalitu?
Nie ma łatwego wejścia w plątaninę ostrych krzewów i traw. Od strony północno-zachodniej jest to bardzo trudne. Próbowałem wyszukać łatwe wejście, ale od tej strony jest to niemożliwe bez dosłownego czołgania się, przynajmniej latem. Ostre krzewy głogu, osiki i innych roślin tworzą nieprzebytą, kłującą ścianę zieleni. Jedyna słuszna droga prowadzi od strony wschodniej z kierunku Rusinowa. Jest tam łąka użytkowana, na której gospodarz pozyskuje siano, więc nie będzie problemu, żeby dotrzeć do zielonego muru zieleni chroniącego wejście na teren megalitu.


Łąki od strony Wicia tuż koło zielonej Kopuły – fot. Aquarius


Słowa „chroniącej” nie użyłem tu przypadkowo – natura zdaje się tu bowiem pełnić rolę metafizycznego strażnika historii, zazdrośnie strzegącego dostępu do prastarych tajemnic. Plątanina roślin, w tym wszelakiej maści drapiących i kłujących, skutecznie osłania to dziwne miejsce, jakby naturalnie chroniąc je przed zewnętrznym światem lub pilnując aby coś nie mogło opuścić tego miejsca! Jest w tym coś magicznego. Okryta całunem zieleni oaza spokoju nie zaprasza ani nie ujawnia swojego istnienia, tworząc enklawę innego świata, innego wymiaru, broniącą się w ten sposób przed ingerencją chaotycznej, dzisiejszej rzeczywistości.
Jednak od strony wsi Rusinowo przebycie tej plątaniny zieleni jest już łatwiejsze, więc bez większych trudności można wniknąć pod zielona kopułę. Wewnątrz jest już więcej przestrzeni, a teren porastają wiekowe, czasem strzeliste drzewa. Znajduje się tu coś na kształt ścieżki w ziemnym zagłębieniu, prowadzącej wzdłuż zielonej kopuły w kierunku północnym. Pomimo że przestrzeni jest więcej, przemieszczanie jest utrudnione z powodu zwalonych przed dziesięcioleciami drzew i stosów gałęzi. Odmienna rzeczywistość tego miejsca jest we władaniu przyrody. To tylko jeden z wielu sekretów, które skrywają tajemnice okolicy Wicia, czekające na odważnych odkrywców.
Z jaką strukturą megalityczną mamy do czynienia ?
Odkrycia związane z tym miejscem sięgają początków XX wieku. Zakładano, że odkryta struktura kamienna jest zapomnianym grobowcem megalitycznym. Odkopano tu konstrukcje z polnych kamieni w kształcie skrzyni. Kształt konstrukcji przypominał grobowce korytarzowe Kultury Amfor Kulistych (ok. 3000–2200 lat p.n.e.) jednak najbardziej trafne datowanie to Kultura Pucharów Lejkowatych (4000–3500 p.n.e.) co czyni to miejsce jednym z najstarszych śladów istot rozumnych na tym terenie!
Jednak podczas prac archeologicznych w latach 90. nie znaleziono przedmiotów potwierdzających wspomniane wcześniej hipotezy. Tu warto jednak postawić znak zapytania: czy brak znalezisk to dowód na pomyłkę archeologów, czy raczej na wcześniejsze splądrowanie?
Odnaleziono tylko współczesne rzeczy takie jak zaznaczona w źródłach zardzewiała łopata i butelka z przełomu XIX/XX wieku. Z tego powodu powstała hipoteza, że domniemany grobowiec megalityczny jest jedynie kamiennym przepustem zbudowanym w XIX wieku podczas prac melioracyjnych związanych z osuszaniem bagien „Grosse Mosse”.
Z powodu braku spektakularnych odkryć, badania tego miejsca porzucono, skupiając się na eksploracji innych lokalizacji w okolicy w ramach szeroko zakrojonego programu AZP (Archeologiczne Zdjęcie Polski). Zagadka tego miejsca ciekawiła archeologów niemieckich już w XIX w. Być może istniały wtedy inne poszlaki, które utwierdziły badaczy w przekonaniu, że jest to starożytny grobowiec megalityczny.
Zagadka zaginionych głazów – Czy megalit posłużył do budowy kościoła i zagród w Rusinowie?
Pomimo nie rozstrzygniętej do tej pory interpretacji miejsce wpisane jest do rejestrów zabytków jako stanowisko archeologiczne. Zakładając, że był to grobowiec korytarzowy, taki jak w Borkowie, lub podobny do „Kopców kujawskich”, nie sposób odnieść wrażenia, że rozpoznanie tego miejsca nie zostało rzetelnie przeprowadzone. W wielu publikacjach powiela się ten sam schemat dotyczący przepustu wodnego, zardzewiałej łopaty i butelki, nie pozostawiając przestrzeni na pozostałe interpretacje.


Jedną z prawdopodobnych przyczyn braku jakichkolwiek śladów pomocnych w ustaleniu chronologii obiektu jest to, że grobowiec potraktowano – prawdopodobnie w epoce średniowiecza – jako skupisko głazów narzutowych, czyli swoisty skład budowlany. Wiadomym jest że pobliska miejscowość Rusinowo posiada kościół w stylu gotycko-romańskim wybudowany co prawda z cegły w 1873 r. ale na miejscu o wiele starszej świątyni z głazów narzutowych.
To bardzo ważna poszlaka informująca co mogło faktycznie stać się z neolitycznym grobowcem. Rusinowo jako miejscowość zaczęło funkcjonować ok. 1300 roku ,więc można założyć że potrzeba wybudowania świątyni dla nowo przybyłych z terenów zachodnich osadników była palącym problemem. Dzięki świątyni wieś podnosiła swój prestiż i ważność w okolicy. Pośród bagien i gęstej roślinności problematyczne było pozyskanie budulca, aby zastąpić pierwotną, drewnianą konstrukcję, bardziej trwałą budowlą z kamienia.

Prawdopodobnie obsadzony masywnymi eratykami pagórek na bagnach stał się mimowolnie „ofiarą” nowo przybyłych kolonistów. Z megalitu pozyskiwano kamienne głazy być może nie tylko na budowę kościoła, ale też, po uprzedniej obróbce, na fundamenty rusinowskich domów i ogrodzeń. Przez następne wieki, miejscowa ludność, traktując miejsce megalitu jako naturalny depozyt kamienny, wybrała do reszty materiał który nadawał się do budowy.
I faktycznie, eksplorując teren, natkniemy się na wiele rozsypanych kawałków kamieni, a w niektórych miejscach stworzyły one prawie gruzowisko. To by potwierdzało hipotezę o obróbce kamienia z grobowca na miejscu i dystrybucji materiału do wspomnianych wcześniej celów.
Zakładając że domniemany megalit był typu korytarzowego, podobnie jak „Kopce kujawskie” a więc musiał być podłużną i sporej wielkości budowlą wypełnioną dodatkowo ziemią która tak jak i polne głazy stała się łatwym do wykorzystania surowcem budowlanym. Być może swego rodzaju długi, wgłębny ślad w terenie, przypominający „ścieżkę”, jest tak naprawdę znakiem po wybranym całkowicie materiale ziemno-kamiennym starożytnej konstrukcji. Potwierdzała by to duża ilość drobnych kamieni porozrzucanych wzdłuż całej „ścieżki”.
Nie potwierdzam też informacji zawartej na stronie Wikipedii informującej że przy drodze z Rusinowa do Darłowa znajduje się grobowiec megalityczny złożony z potężnych głazów. Wydaje się że wpis dotyczy właśnie naszego megalitu i na chwilę obecną informacja jest do zweryfikowania. Być może nie dotarłem do odpowiedniej części pod zielona ” Kopułą” w której takie głazy się znajdują, jednak uważam w świetle wcześniej przedstawionych powyżej założeń że informacja ta jest błędna.
Starożytny grobowiec czy XIX-wieczny przepust?
Niezbyt trafioną jest też hipoteza o jedynej odnalezionej konstrukcji w postaci kamiennej skrzyni, którą próbuje się utożsamiać z kamiennym przepustem zbudowanym podczas melioracji terenu bagien. Nigdzie w pobliżu nie znaleziono podobnej budowli jako przepustu pośród pól, a dodatkowo podejrzewana o to kamienna skrzynia nie jest ona włączona w żaden istniejący od dziesięcioleci system odwadniający.


Znając powyższe fakty, nie trudno też wytłumaczyć brak jakichkolwiek śladów materialnych po starożytnych ludach, np. w postaci złożonych do grobowca „skarbów”. Prawdopodobnie podczas prac rozbiórkowych, jeszcze w średniowieczu, wszystko co było w „kamiennej skrzyni” i pod konstrukcją megalitu, zostało wydobyte i zabrane.
Pod Magiczną „Kopułą” – Przyroda i geomantyczne energie miejsca
Jak już wcześniej wspomniałem, na terenie megalitu rosną też pospolite, ale ciekawe rośliny. Spotkamy tu wyniosłe, stare Graby i Wiązy ale rośnie też leszczyna. Niewątpliwą atrakcją są bajkowo oplecione wokół pni starych drzew zdrewniałe pędy bluszczu pospolitego podkreślające tajemniczą atmosferę tego miejsca. Najciekawszym jednak elementem jest kopuła z kłujących krzewów i karłowatych drzewek, trwale występująca wokół całego obszaru grobowca – z wyjątkami od strony wsi Rusinowo.
W skład tego „tworu” wchodzą głównie krzaki głogu i tarnina, wspomagane przez „zasieki” z jeżyn, szczególnie od strony Wicia. Nie przeszkadza to dzikiej zwierzynie, która niewątpliwie zna to dziwne miejsce .

Megalit posiada specyficzną, trudną do określenia aurę. Emanuje ciężką, pierwotną energią. Po wejściu pod kopułę odgłosy zewnętrznego świata, jaki znamy, jakby cichną. Pomimo negatywnych odczuć (radiestezyjnych), idąc zagłębieniem ścieżki w kierunku kamiennej komory, czuć tylko wszechogarniającą ciszę i specyficzny spokój, charakterystyczny dla podobnych miejsc.
Oczywiście nie zaniechałem badań metodą radiestezyjną, które potwierdziły jedynie, że to miejsce jest obciążone niekorzystnymi dla człowieka energiami cieków wodnych, będących pamiątką po dawnym bagnisku. Według pomiarów jest to strefa zadrażnień geopatycznych.
Wyniki pomiarów radiestezyjnych
- Kolor radiestezyjny – Niebieski (Pomocny w medytacjach, charakterystyczny dla świątyń, miejsc kultu itp.)
- Skala Danerta – od 6,5 stopnia do 7 co świadczy o strefie geopatycznej.
- Skala Bovisa – poniżej 6500, więc też nieciekawie.
Z uwagi na to, że w pewnym miejscu nie było możliwości przejścia w celu weryfikacji, czy odkryta przez badaczy, kamienna skrzynia nadal istnieje, nie mogę jednoznacznie potwierdzić tego faktu. Dobrze jest odwiedzić to miejsce najlepiej późną jesienią lub wiosną. Brak roślinności pozwala wtedy szczegółowo poznać teren na którym zlokalizowany jest megalit. Wrócę tam jeszcze w następnych wyprawach po okolicy.
Megalityczna atrakcja okolic wsi Wicie i Rusinowo
Na dzień dzisiejszy miejsce jest ciekawe historycznie i krajoznawczo, choć specyficzne. Interesujące ze względu na bliskie położenie w pobliżu dwóch miejscowości turystycznych – Wicia i Rusinowa, na granicy gmin – może stać się atrakcyjnym punktem wycieczek po okolicy, jako swoista atrakcja turystyczna, choć nie odpowiednia dla wszystkich.
Jak zwykle przestrzegam przed nielegalnymi praktykami poszukiwawczymi w tym miejscu, ale oczywiście zachęcam was do odwiedzin tego miejsca i własnego osądu czy informacje które przedstawiłem w tym artykule są prawdziwe. Jeśli interesują Was lokalne podania, koniecznie przeczytajcie pierwszą część legendy o kurhanie nad jeziorem Kopań. Grobowiec oznaczony jest jako miejsce archeologiczne. Do zobaczenia na następnej wyprawie!
Stanowisko sepulkralne – https://zabytek.pl/pl/obiekty/g-291634
Źródła:
- Historia i kultura Ziemi Sławieńskiej, t. 4 – Gmina Malechowo
- Historia i kultura Ziemi Sławieńskiej, t. 5 – Studia nad dziejami wsi
- Der Kreis Schlawe Ein pommersches Heimatbuch – Band – die Städte und Landgemeinden
Źródła internetowe:
- pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Rusinowo_(powiat_s%C5%82awie%C5%84ski)&oldid=75839870
- kpcd.com.pl/grobowiec-megalityczny
- zabytek.pl
Zdjęcia, Tekst, Grafika
- Wicieprzygoda – Aquarius






























