Długo nosiłem się z zamiarem przedstawienia wam tego pozornie niełatwego tematu jakim jest daleka prahistoria terenów na których istnieje miejscowość Wicie. Temat ten ważny jest z kilku względów. Zapoznanie się i zrozumienie interesujących przemian jakich zaznał tutejszy teren przez setki tysięcy lat pozwala oczekiwać wartych do odkrycia miejsc i tajemnic. Artykuł wyjaśni też, mam nadzieję genezę wspaniałego i niepoznanego jeszcze w pełni turystycznie pasma wzgórz które ciągną się przez wiele kilometrów, poczynając od wsi Cisowo, Kopań, Barzowice i Dzierżęcin a kończąc na Marszewie i Złakowie.

Pozwoli też co bardziej wnikliwym, zaplanować szlaki swoich letnich i nie tylko, wycieczek. Wędrówka śladem prehistorycznego przebiegu dawnego, olbrzymiego lądolodu który na tych terenach tysiące lat temu pozostawił po sobie niezatarte pamiątki sprawi frajdę niejednemu podróżnikowi. Plejstoceńskie lodowce, jezioro Kopań a przede wszystkim morze to trzy ważne punkty tej niezwykłej wyprawy w zapomniane echa odległej historii tych ziem. Ale zacznijmy od początku.
Eocen – Tropikalny dom bursztynu
W geologicznej epoce Eocenu ok. 40 mln. lat temu nie było jeszcze morza Bałtyckiego, nie istniała jeszcze rzeźba terenu którą obecnie znamy. To był całkowicie obcy, gorący i zielony ląd, bardziej podobny do tropikalnych, amazońskich lasów z nieskończonym bogactwem flory i fauny. Porastały go niepoznane do końca dzisiejszej nauce drzewa, w głównej mierze: żywicodajne sosny, rodzicielki bursztynu Bałtyckiego, wiecznie zielone dęby, sandałowce a także wszechobecne wtedy różne gatunki palm oraz inne rośliny klimatu podzwrotnikowego.

Ogrom form życia musiał przyprawiać o zawrót głowy. Świat ten był domem dla wiele gatunków mastodontów, przodków dzisiejszych słoni, lemurów, pancerników i żółwi gigantów. W tej odległej epoce swój początek mają przede wszystkim rozmaite gatunki ssaków które dzisiaj znamy np.: konie, tapiry czy nosorożce.
Nieskończoną ilością form prezentował się świat gadów, ptaków i owadów, choć należy powiedzieć, że według dzisiejszej wiedzy, w tamtym okresie era dinozaurów praktycznie się skończyła. Eocen to epoka bezwzględnych drapieżników w którym każdy dzień lub noc mogły być dla każdego stworzenia ostatnią. Spacerując na plaży, znajdziemy wspomnienie tego czasu zaklęte w kamieniu w postaci odciśniętych skamieniałości roślin i skorupiaków. Nierzadkim znaleziskiem są też różnej wielkości bursztyny będąc też pamiątką tamtego okresu. Z mojej strony zachęcam was do bliższych i dalszych wycieczek morskim brzegiem. Przy sprzyjających okolicznościach możemy natrafić na naprawdę ciekawe znalezisko. W Wicie, bursztyn na plaży nie jest czymś wyjątkowym.
Plejstocen – Świat lodowych gigantów
Z czasem klimat zmieniał się na coraz chłodniejszy. To bardziej niż dziś aktywna wulkanicznie i sejsmicznie ziemia emitowała do atmosfery miliardy ton pyłów powodując drastyczne zmiany w ekosferze. Świat roślin obumarł, a wraz z nim bogactwo świata zwierząt. Klimat po setkach lat zmienił się na arktyczny.
Ogromne trwające przez stulecia opady śniegu, w tej skutej lodem krainie, przyczyniły się do narodzin innych już teraz władców, tego surowego obszaru, zwanych lodowcami. Lodowe rzeki w siarczystym mrozie jakby obdarzone życiem spływały, zderzały się i kumulowały rosnąc coraz wyżej aby ostatecznie ok. 1,80 mln lat temu utworzyć na obecnych terenach Skandynawii, Polski, Rosji, Anglii potężny lądolód zwany Skandynawskim o grubości prawie 3 km.
Poprzez wieki swojego istnienia w epoce zwanej Plejstocenem ta ogromna masa lodu wielokrotnie zmieniała swój obszar występowania w rytmie zmian klimatycznych i geologicznych wydarzeń. Lodowce cofały się aby znów po kilku tysiącach lat przeć naprzód ( glacjał ). Nieustannie kształtowały swym cielskiem ziemię tworząc powoli obraz jakim dziś się zachwycamy.
W fazie interglacjałów ( gdy lądolód ustępował ) na zmarzniętej ziemi pojawiła się roślinność tundrowa a później znane nam już dzisiaj lasy iglaste i mieszane aby znów po długim czasie oddać prym zwałom lodu i tak w nieskończoność. Był to surowy i zimny świat w którym dom miały niedźwiedzie jaskiniowe, tygrysy szablozębe czy nosorożce włochate. Namacalną pamiątką tych czasów są brązowo-czarne pnie drzew i zbite w bryły osady torfowe odsłaniane czasem z piasków przez morze i wiatry. Przy odrobinie szczęścia możemy zauważyć je na brzegu w Wiciu. Plaża jest naturalna i pełna pamiątek odległych czasów które czekają na uważnych odkrywców.

Warto wspomnieć, że w epoce Plejstocenu były też okresy dużo cieplejsze, lądolód topniał i usuwał się na tyle, że na obszarze dzisiejszego Bałtyku mogły utworzyć się cieplejsze zbiorniki wodne, które to w geologicznej skali miały prawo przetrwać dużo więcej czasu niż nasze obecne morze.
Polodowcowe krajobrazy na wczasy
Ostatnim ze zlodowaceń które nawiedziło tereny ziemi Darłowskiej było zlodowacenie Północnopolskie które to trwało ponad 103 tys. lat. Potężny lodowiec wysokości prawie kilometra przyniósł na te tereny, tak jak i kilka poprzednich, setki tysięcy ton materiału skalnego. Pod koniec swojego istnienia cofając się zatrzymał swoje wielkie cielsko w okolicy dzisiejszych Barzowic.

Co to musiały być za czasy. Ruchy ogromnych mas lodu wypiętrzyły morenę czołową zwaną dziś Wzgórzami Barzowickimi. Ogromna lodowa ściana wysokości kilkuset metrów w ostatnim etapie swojego życia, popękana z kaskadami potoków, ogromnymi rzekami spływającymi z lodowca donosiła osady pełne żwiru, kamieni i piasku budując przebogaty świat form krajobrazu polodowcowego który znamy. Pomiędzy wielkimi jak góry blokami lądolodu, w szczelinach, osadzał się materiał skalny tworząc płaskie lub stożkowe pagórki o stromych zboczach zwane kemami.

Kemy możemy zobaczyć w okolicy Rusinowa na południe aż do wsi Bylica oraz w okolicy wsi Palczewice za południowym brzegiem jeziora Kopań. Należy wspomnieć że w okolicy Palczewic na jednej z większych kem właśnie, pradawni mieszkańcy tych ziem wznieśli dość duży kurhan tzw. Grobowiec Olbrzymów wykorzystując do jego budowy miałki piasek naniesiony przez polodowcowy strumień. Napotkamy tu piaszczyste równiny sandrowe które pokazują kierunek pradawnej rzeki, odpływu wód z lodowca które zamknięte z jednej strony Barzowicką moreną czołową a z drugiej ścianą lądolodu tworzyły rwącą, potężny ciek wodny.
Jak wielka to była siła świadczy o tym twór geologiczny zwany Bramą Wszędzieńską ( główna droga ze Sławna do Jarosławca pomiędzy Wszędzieniem a Kaninem ) Masy wody przerwały tu morenę czołową wdzierając się i zalewając równiny aż po koryto rzeki Wieprzy. Dziś to malowniczy, zielony przełom który warto odwiedzić przy okazji wycieczek po okolicy.

Charakterystycznym śladem po starożytnym lodowcu są okrągłe niecki pospolicie tu występujące na morenie wzgórz Barzowickich i poniżej. To twory po wytopiskowe. Małe stawy lub jeziorka z mulistym dnem powstały z ogromnych brył „martwego lodu” które oderwane od lądolodu i zasypane rumoszem niesionym przez wodę bardzo wolno topniały.
Częstym zjawiskiem były też jeziora zastoiskowe, tworzone przez wody lodowca. W zbiornikach takich przez dziesiątki lat osadzały się różne osady tworząc dzisiaj sporych obszarów podmokłe łąki i torfowiska. Koło miejscowości Wicie równiny zastoiskowe znajdziemy na wschód od jeziora Kopań.

Również geneza powstania jeziora nie jest do końca rozstrzygnięta. Wydaje się, że powstanie swoje zbiornik ten zawdzięcza w pierwszej kolejności właśnie równinie zastoiskowej którą utworzyły wody lodowca.
Na pewno zdziwi was fakt, że w tamtym okresie czasu brzeg morski oddalony był dobre kilkadziesiąt kilometrów bardziej na północ. Dopiero po stopnieniu lądolodu ok. 5,5 tys. lat temu jezioro Ancylusowe jakim wtedy był Bałtyk, połączyło się z masami wód oceanicznych doprowadzając do tz. Transgresji ( Morze Litorynowe ), czyli zalewania lądu przez morze.
Był to ostatni etap ewolucji Bałtyku w którym poziom wód morza podniósł się o ponad 4 m w stosunku do stanu obecnego. Woda zalała wtedy tereny Wicia oraz nieckę jeziora Kopań. Świadczyć o tym mogą resztki „nieczynnych klifów” morskich na południowym brzegu zbiornika Kopań. Jezioro w tamtym czasie było zatoką morską. Ok. 4 tysięcy lat temu, kiedy poziom morza opadł, masy niesionego prądami i wiatrem, piasku powoli poprzez setki lat utworzyły mierzeję jeziora i brzeg morski który dzisiaj znamy.
Szczególną cechą krajobrazu polodowcowego są wszechobecne na tym terenie, nierzadko ogromnych rozmiarów, głazy narzutowe. Przyniesione jęzorami lodowców z terenu Skandynawii i pozostawione czasami w dziwacznych miejscach, stanowią jeszcze jedną pamiątkę po tym pradawnym czasie.

Spore skupisko tych eratyków znajduje się właśnie w jeziorze Kopań co dodatkowo wskazuje na polodowcowe jeziorne zastoisko które później ewoluowało do formy obecnej. Drugim co do wielkości w gminie Darłowo okazem głazu narzutowego jest różowy granit który znajdziemy w zachodniej części jeziora Kopań. Największy natomiast okaz eratyka znajduje się w korycie rzeki Wieprzy niedaleko wsi Kowalewice. Oba głazy wystają dobry metr ponad lustro wody więc są dość dobrze widoczne i warte odszukania.

Wszystkie te zdarzenia z przeszłości miały kolosany i decydujący wpływ na ukształtowanie okolic i miejscowości Wicie nad morzem. Tysiące lat działalności zlodowaceń i morza pozostawiły po sobie wspaniały dar w postaci malowniczych wzgórz morenowych, jeziora i tajemniczych głazów które stanowią w dobie rozwoju turystyki nieocenione bogactwo tych ziem. Serdecznie zapraszam na szlak.