Każde miejsce ma swoją historię. Zarówno tę znaną jak i ukrytą, często nawet nie opowiedzianą a co dopiero zapisaną, może czasami przekazywaną z ust do ust przez stulecia, która dociera do nas w formie legendy. Historia to taka trudna opowieść, często zmieniana, czasem fałszowana, potraktowana fragmentarycznie – inaczej brzmiąca. Rodzimy się w społeczności, rozwijamy, mieszkamy, żyjemy w danym miejscu i nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak głęboko sięgają ramiona historii, echa wydarzeń, które w miejscu gdzie prowadzimy swój byt, odcisnęły niewytłumaczalne piętno.
Niezgłębionym, jakże wspaniałym archiwum dla śladów historii jest ziemia. Ziemia nigdy nie odmawia, jest posłuszna historii, skrupulatnie zbiera to, co człowiek na niej pozostawi. Dlatego tak dużo, dzięki pracy pokoleń archeologów wiemy dziś o dziejach terenów na których żyjemy. Jest to jednak zaledwie kropla w morzu wydarzeń, które tworzyły historię.
Nie inaczej jest z wioską Wicie i sąsiednimi często większymi i sławniejszymi miejscowościami, jak chociażby Darłowo. Jednak nie całkiem o Darłowie tu będzie. Celowo nie przedstawiam tutaj historii Darłowa ponieważ istnieje bardzo dużo opracowań na ten temat i zainteresowany z pewnością znajdzie odpowiednie informacje, choć i Darłowo odegra w tej opowieści godną dla siebie rolę. Wydaje się, że Wicie jak i okoliczne wsie i miasteczka to pozornie różne, osobne lokalizacje z bogatą paletą wydarzeń. Jednak dzięki bliskiemu sąsiedztwu, są ze sobą historycznie, nierozerwalnie złączone.

Chciałem w tym cyklu poruszyć, a może właściwie zaledwie musnąć tajemnice wydarzeń, które od pradziejów tworzyły i kształtowały społeczeństwa tu zamieszkujące. Ale pragnę was też uprzedzić, że nie będą to tylko suche fakty czy daty historyczne. Spróbujemy się bardziej skupić na rozważaniach, aby dzięki temu stworzyć taką opowieść poprzez wieki. Spróbujemy przyjrzeć się też ciekawym miejscom w okolicy Wicia, które zasługują na szersze omówienie. Mam też nadzieję, że cykl Śladami historii przyczyni się do tego, że z większą łatwością i zaciekawieniem zaplanujecie swoje wycieczki po okolicy, aby odwiedzić wszystkie interesujące miejsca, jakie oferuje Wicie nad morzem i jej okolice.
Archeologiczne Początki okolic Wicia – Ślady Mezolitu i Pierwszych Osad
Nie wiadomo dokładnie kiedy po raz pierwszy postawił tu swoją stopę człowiek. Prawdopodobnie wtedy, gdy ogromny lodowiec skandynawski, dogorywając pod pręgierzem promieni słonecznych cofał się zalewając kaskadami wody tutejsze tereny. Dzięki wielu odkryciom archeolodzy w przybliżeniu określili, że jedne z pierwszych śladów człowieka na tych ziemiach pochodzą z przed 9000 r. p.n.e. lub wcześniej. Epoka ta zwana jest fachowo Mezolitem. Kim byli pierwsi pionierzy tych ziem ? Ludzie ci byli prawdopodobnie nomadami, wędrownymi plemionami łowców i zbieraczy, którzy doskonale zżyci z rytmem przyrody, zaadoptowani do surowego klimatu z powodzeniem wędrowali w ślad za topniejącym lodem.

Zdeterminowani w poszukiwaniu źródeł żywności polowali na miejscową zwierzynę, mieszkali w szałasach ze skór, tworzyli zręby prymitywnych struktur społecznych. Śladami tamtej epoki są raczej rzadkie, znaleziska kamiennych siekier i narzędzi krzemiennych. Jeden z artefaktów tych odległych czasów znaleziony został na mierzei jeziora Kopań w latach 80 tych poprzedniego wieku. Jest to bazaltowy topór o trudnym do ustalenia przeznaczeniu, jednak dzięki temu odkryciu oraz kilku innych jesteśmy pewni, że tereny te były odwiedzane przez pierwotne ludy.
Miejscowość Wicie i jej okolice nie były w tamtym czasie szczególnie atrakcyjne dla człowieka, takie po prostu jedne z wielu. Brzeg morski oddalony kilkadziesiąt kilometrów dalej na północ sprawiał, że obszar ten nie miał zbyt wiele wspólnego z morzem. Prawdopodobnie istniało już spore wytopisko i bagna w miejscu gdzie obecnie istnieje jezioro Kopań, które pozostawił po sobie cofający się lądolód, a przestrzeń we wszystkie strony świata porastała prastara, pierwotna, trudno dostępna puszcza. Dopiero po transgresji, kiedy wody morza dotarły do mniej więcej obecnej linii brzegowej a piaski odcięły mierzeją nieckę jeziora Kopań, obszar ten był coraz częściej odwiedzany przez człowieka.
Tamtejsi ludzie zmieniając formy gospodarki, ze zbieracko łowieckiej na półosiadłą coraz częściej dominowali w tutejszym krajobrazie. Głównym miejscem, gdzie zatrzymywali się z różnych powodów była okolica, bardziej wtedy rozległego jeziora Kopań. Jezioro było żywicielem, dawało dary w postaci ryb, było bezpieczniejsze do połowów niż groźny Bałtyk. Prawdopodobnie to jezioro a właściwie jego brzegi były centrum życia tamtejszych społeczności. Z powodzeniem wykorzystywano też miejscowe wzgórza morenowe, te na których istnieje obecnie Rusinowo i bardziej na południe Bylica i Dzierżecin i tak już zostało do dnia dzisiejszego.
Epoka Brązu i Kultura Pucharów Lejkowatych
Całkowitym przełomem kulturowym na tych ziemiach okazał się czas atlantyckiego optimum klimatycznego. Dzięki łagodności klimatu i obfitości miejscowych terenów, grupy wędrownych do tej pory łowców i myśliwych porzuciły wędrówkę na rzecz stałych siedzib, tworzenia większych skupisk osiadłych, uprawy rolnej i hodowli zwierząt.
Społeczności tamtych czasów archeolodzy nazwali Kulturą pucharów lejkowatych, nazwaną tak od charakterystycznych naczyń o baniastym kształcie i szerokim wlewie. Niedaleko jeziora, w stronę Rusinowa, odkryto na początku wieku strukturę kamienną wskazującą na to, iż może to być starożytny grobowiec megalityczny, jednak w latach 90 tych wycofano się z tego wniosku. Sprawa z prawdopodobnym grobowcem jest do dnia dzisiejszego nierozstrzygnięta.
W bliższych lub dalszych odległościach od miejscowości Wicie znanych jest kilka miejsc na których istnieją kurhany, cmentarzyska czy ślady osad z dawnych wieków. Domniemany grobowiec megalityczny na łąkach pomiędzy Wiciem a Rusinowem należy właśnie do takich odległych w czasie pamiątek z przeszłości. Mijały stulecia, przemijały pokolenia. Od 1700 roku p.n.e. rozwinięta już wtedy społeczność ludzka, dzięki wpływom kulturowym ze wszystkich stron świata, rozlicznym kontaktom, weszła w fazę epoki zwanej dziś Epoką brązu.
Sąsiednie Rusinowo i Prasłowianie – Odkrycia
Sporo śladów tamtego okresu dziejowego znaleziono w okolicy sąsiedniej miejscowości Rusinowo. Znalezisk dokonano podczas prac polowych, na łąkach, polach i to całkiem przypadkiem już w XIX w. Teren Rusinowa dzięki dogodnemu położeniu zasiedlony był przez człowieka od niepamiętnych czasów. Rusinowo zlokalizowane jest na wzniesieniu morenowym zwanym dawniej ” Fightberg ” czyli Góra Świerk. Otoczone w dawnych wiekach nieprzebytymi bagnami zdawało się ówczesnym plemionom bezpieczną oazą.

Do najbardziej znaczących artefaktów z Rusinowa należą przedmioty z brązu znalezione w urnach na prawdopodobnym miejscu starożytnego cmentarza plemiennego, oraz ślady grobowców skrzynkowych. Są to ślady tzw. Kultury Łużyckiej a właściwie jej odmiany zwanej fachowo „Grupą Wschodniopomorską”. Społeczności tamtego czasu były pod dużym wpływem kultur nordyckich, które za pewnie kształtowały miejscowe zwyczaje, sztukę i religię. Kultura Łużycka w czasie swojego rozkwitu charakteryzowała się wysokim poziomem kunsztu rzemieślniczego i budowlanego.
Prasłowianie, bo chyba tak możemy o nich mówić, potrafili już stawiać stałe i trwałe konstrukcje domów ( technika sumikowo-łątkowa ) tworząc tym samym małe osady. Wprowadzili hierarchię władzy w organizacji szczepowej zawierającą po kilka rodów dzielących się na żupy ( słowiańskie określenie kasztelanii ) z centrum władzy osadzonej w ufortyfikowanych osadach.
Barzowickie Wzgórza, Dzierżęcin i Bylica – Pradawne centrum osadnictwa
Były to plemiona, które dzięki ideom, pracy, pomysłowości stworzyły na Pomorzu zręby prasłowiańszczyzny. Dużą strefę wielokulturową rozwijaną ze zmiennym szczęściem od mezolitu do wczesnej epoki brązu odkryto w Dzierżęcinie położonym na „Świętych Wzgórzach Barzowickich„.

Wzgórza na morenie, jak już wcześniej wspomniałem, były ważnym punktem dla ówczesnych ludzi, docenianym przez pokolenia. Na wzgórzach można było bowiem wznosić w miarę bezpieczne osady, lokalizować miejsca kultu, pracy ( np. metalurgia ) oraz rozwijać rolnictwo i hodowlę zwierząt. Dodatkowo wzgórza Barzowickie były trudno dostępne i praktycznie otoczone wątpliwymi do sforsowania mokradłami tworząc wraz z gęstym pierwotnym lasem bezpieczne i spokojne miejsce.

Dzierżęcin znany jest w literaturze archeologicznej z wielu ciekawych odkryć oraz z tz. skarbu epoki brązu będącego ziemnym depozytem przedmiotów wykonanych z tego materiału. Podobnie było z niedalekim, tajemniczym wzgórzem zwanym przed wojną ( Schoneberg ) Piękna Góra, położonym niedaleko wsi Bylica.
To charakterystyczne w okolicy wzgórze prawdopodobnie przez wiele stuleci czy wręcz tysiącleci wykorzystywano do celów religijnych, obrządkowych i pochówkowych. Warto wybrać się w okolicę „pięknego” wzgórza. Szczególnie wiosną i latem okolice Bylicy wręcz zapraszają na wycieczkę szumem zielonych drzew i kolorową mozaiką pól.

Słowianie i Szlak Bursztynowy – Wpływ handlu z Rzymem
Na początku naszej ery z powodu zmian kulturowych, rozlicznych migracji wielu różnych plemion w większości germańskich, zawieruch wojennych i społecznych następuje transformacja ludów Kultury Łużyckiej we wczesnosłowiańskie plemiona Wenedzkie. Słowianie Wenedzi do perfekcji opanowali chów zwierząt, doskonale wykorzystując je do pracy na roli, opanowali zaawansowane garncarstwo i tkactwo oraz wytop rudy żelaza w piecach zwanych dymarkami.
Wczesnosłowiańskie plemiona w początkach naszej ery nawiązały szerokie kontakty z imperium Romańskim. Okres ten zwany jest wczesnoromański. Szczególnym zainteresowaniem Rzymian cieszył się bałtycki bursztyn, który był w tamtym czasie cenniejszy od złota. Więcej o tej niezwykłej żywicy kopalnej znajdziesz w innym artykule na tym blogu, a tak że dowiesz się jakie są właściwości bursztynu.
Dzięki temu, Wenedzi szybko, znaleźli sposób na ubogacenie się w sensie zarówno materialnym, jak i kulturowym. Prawdopodobnie właśnie wtedy nastąpiło pogrupowanie na warstwy wyższe i niższe w organizacji plemiennej. Tereny Wicie i okolice były z pewnością dobrym obszarem na udane zbiory bursztynu, który w tym czasie występował w ogromnych ilościach. Rzymscy kupcy płacąc monetami, bronią, szklanymi naczyniami itp. zwozili cenny kruszec m.in. z plaż Wicia na półwysep Apeniński.
Germańskie plemiona i ich asymilacja z ludnością słowiańską
Niewątpliwie trzeba wspomnieć o nieustannym wpływie germańskich ludów północy na cały obszar Pomorza, który nasilił się na początku pierwszego tysiąclecia. Ze Skandynawii dotarły, za pewnie drogą morską, duże grupy osadników poszukujących bogatych i żyznych ziem pod uprawę roli oraz terenów do zasiedlenia. Najbardziej znanymi z plemion nordyckich byli Goci i Gepidowie. Przybywają oni na początku naszej ery na duże obszary dzisiejszego Pomorza a później Polesia, Mazowsza a także Lubelszczyzny i dalej, aż po granice ówczesnego Imperium Rzymskiego.

Inwazja ta raczej nie była poprzedzona, jak to wynika z nordyckich tradycji, orężnymi wyprawami morskimi, które pustoszyły tutejsze wybrzeża. Germańskie ludy doskonale obeznane z żeglugą i bardzo dobrze znające od wieków wybrzeża morza Bałtyckiego, poprzez dziesięciolecia, powoli ale systematycznie asymilują się raczej pokojowo z miejscową ludnością słowiańską. Wpływ kultury wikińskiej jest tak dominujący, że plemiona zamieszkujące wtedy okolice Darłowa i Wicia przejmują obyczaje i sposób życia ludów północy, dlatego bez wahania możemy nazwać ich słowiańskimi wikingami.
Pamiątki tamtych czasów choć nieliczne znajdowane są do tej pory. Warto wspomnieć choćby o tajemniczych kamiennych kręgach koło wsi Grzybnica pod Koszalinem czy, też o przedwojennym znalezisku w korycie rzeki Wieprzy w Darłowie żelaznych grotów włóczni oraz drewnianych mis okutych w elementy brązu. Znaleziska tego typu, są zbieżne z artefaktami odkrywanymi w Skandynawii.

Wraz z biegiem czasu, dzięki takiej asymilacji kulturowej i społecznej, dominującą grupą na pomorzu zachodnim oraz środkowym zostaje lud Rugiów, wojownicza mieszanka Słowian i Germanów. Rzymski historyk Tacyt pod koniec I w.n.e. w swoich kronikach pierwszy raz wymienia nazwę Rugiowie ( Ranowie ) a Ptolemeusz na swojej mapie ówczesnego świata zaznacza jedno z ich głównych miast i ośrodków władzy miasto/gród Rugium ( Rugion ) nad rzeką Viados, czyli mniej więcej tereny dzisiejszego Darłowa i rzekę Wieprzę.
Bibliografia:
- R. Lachowicz, A. Mosiewicz, W. Orłowska, J. Sienkiewicz, I. Skrzypek. ” Koszalin dawniej i dziś „, 1981
- Red. W. Rączkowski, J. Sroka – ” Historia i kultura ziemi Sławieńskiej – Studia nad dziejami wsi „
- A. Kuczkowski, ” Ziemia sławieńska – kraina skarbów – przewodnik archeologiczny”, 2014.
Źródła internetowe:
- Portal iPomorze.pl – https://www.ipomorze.pl
- Portal Merkuriusz Polski – http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/rugianie-i-ich-starozytne-nadbaltyckie-miasto
- Wikipedia – https://pl.wikipedia.org
Zdjęcia, Tekst i Grafika :
- Wicieprzygoda – Aquarius
- pixabay.com, CC0 Public Domain
- Grafika AI
Comments
4 odpowiedzi na „Wicie – historia miejscowości i okolic cz.1”
Super! Marcin po prostu świetne !
Bardzo dziękuję, serdecznie pozdrawiam 🙂
Interesuje mnie miejscowość Barzowice. Czy są jakieś opracowania na ten temat . Podobno całe wzgórze ma nadzór archeologa .
Tak. Dużo terenów w Barzowicach jest pod ochroną konserwatorską. Pozdrawiam