Plaża – magiczne połączenie trzech potężnych żywiołów ziemi, wody i powietrza. Przeciętnemu turyście plaża kojarzy się głównie z wypoczynkiem, kocem, leżakiem, kąpielą słoneczną lub morską w szerokim znaczeniu tego słowa. Bo przecież nic tak nie urzeka na plaży jak magiczne zachody słońca, przestrzeń i ogrom nieba, czy daleki niknący w pasku wody i nieba horyzont. Ale plaża to nie tylko wielka pozornie nieżywa, pełna piasku i kamyczków pustynia.
Wbrew pozorom to jeden z najważniejszych obszarów strefy brzegowej, ważny zarówno dla szukających odpoczynku i relaksu wczasowiczów jak i dla specyficznej flory i fauny która właśnie tu ma swój dom. Pragnę podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami i zabrać was na małą, wirtualną na razie wycieczkę właśnie po plaży, ale tej tutejszej, w Wiciu.
Co można zobaczyć spacerując po plażach Wicia?
W Wicie plaża jest rozmaicie różnorodna. Znajdziemy tu kilkumetrowe klify, kilometry piaszczystego, szerokiego brzegu a także wąskie, naturalnie kamieniste odcinki z pełnymi zachwycających barw, fantazyjnie wyszlifowanymi otoczakami. Dzięki dostępności otwartego morza ten odcinek wybrzeża jest niezwykle dynamiczny. Brzeg morski potrafi zmienić się diametralnie po każdym większym sztormie. Morze nieustannie modeluje krajobraz, nanosząc i zabierając tony piachu, tworząc fantazyjne wzory, zatoczki, oczka wodne i piaskowe rewy. Czasami odsłania również tzw. narzut abrazyjny, ukazując kamienie na plaży w Wiciu. Ma to swoje zalety jak i wady.

W Wiciu nie kwitną sinice!
Jedną z niewątpliwych atrakcji miejscowości jest to, że prawie nigdy nie występuje tu zakwit sinic, które to jak się okazuje nie są wcale glonami i nie należą do królestwa roślin. To pewna grupa szkodliwych dla zdrowia cyjanobakterii, negatywnie oddziałująca na ludzi i zwierzęta. Sinice w Bałtyku lubią ciepłą i spokojną wodę więc szczególnie na przełomie czerwca i lipca kiedy to warunki pogodowe są najbardziej sprzyjające ochoczo „zakwitają”.
Z powodu słabych ruchów mas wody i dużego nasłonecznienia zjawisko to najczęściej występuje w zatokach morskich, Gdańskiej i rzadziej w Pomorskiej. Natomiast na plaży w Wicie możemy czasem zobaczyć niesione z prądem morskim zielone lub zielonobrązowe wodorosty i glony, jednak całkowicie nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt. Przy sztormowej pogodzie spore ilości tych organizmów zostają wyrzucone na plażę stając się cennym pokarmem dla różnorakich przedstawicieli bałtyckiej fauny. Następną zaletą otwartego dostępu do pełnego morza jest czystość wody.

Czyste morze, wydmy i ciekawa flora na plażach Wicia
Woda morska jest tu wyjątkowo czysta a przejrzystość dochodzi do kilku metrów. Jedyną niedogodnością takiego stanu rzeczy może być temperatura wody która przeciwnie do zatok morskich jest trochę chłodniejsza. Dzięki nieustannemu rytmowi fal piasek morski jest dobrze przefiltrowany i naturalnie czysty. Nieodłącznym krajobrazem miejscowej plaży jest pasmo mniejszych lub większych piaskowych wydm tworzących naturalną barierę odgradzającą strefę brzegu od stałego lądu. Wydmy stworzone nawet setki lat temu głównie przez wiejące wiatry, porasta wiele gatunków roślin.
Na początku mierzei jeziora Kopań od strony południowej znajdziemy porośnięty borem sosnowym, zalesiony ciąg niewielkich pagórków. To pozostałości dawnych wydm, relikt zamierzchłych czasów kiedy kształtowała się obecna mierzeja. Polecam to miejsce dla wszystkich na rodzinne spacery. Możliwość zobaczenia sarny czy lisa mogą być dla dzieci ciekawymi atrakcjami. Jesienią natomiast, miejsce to przypadnie do gustu szczególnie grzybiarzom. Wśród leśnych pagórków pełnych zieleni, we wrześniu, znajdziemy np. ładne okazy podgrzybków.
Wydmy nadmorskie ze względu na ubogość w składniki odżywcze stanowią siedlisko niewielu roślin. Rosną tu tzw. rośliny pionierskie czyli takie które potrafią przetrwać i doskonale zagospodarować się w tych niesprzyjających warunkach. Spotkamy tu Honkenie piaskową, Rukwiel nadmorską, Mikołajka nadmorskiego oraz liczne gatunki traw. Ciekawostką jest że np. Honkenia piaskowa aby przetrwać zapuszcza swój system korzeniowy bardzo głęboko, aż do wilgotnych pokładów gleby przez co jej korzenie mogą sięgać wiele metrów wgłąb wydmy. Roślina ta jest jadalna i wykorzystywana jako źródło witamin przez ludy północy.
Podobnie Rukwiel nadmorska znawcom kuchni śródziemnomorskiej służy jako dodatek smakowy do potraw i też jest rośliną częściowo jadalną. Natomiast Mikołajek nadmorski przez swój atrakcyjny wygląd wykorzystywany jest w bukieciarstwie i chętnie przesadzany do przydomowych ogródków. Wszystkie wymienione rośliny są prawem chronione i ze swojej strony nie polecam chodzenia po okolicznych wydmach i niszczenia stanowisk, grożą za to wysokie mandaty.

Obcym gatunkiem w okolicy Wicia jest niewątpliwie Róża pomarszczona ( fałdzistolistna ) zwana też Różą japońską. Ten gatunek róży pierwotnie występował w Azji. Ze względu na wygląd i łatwość adaptacji został sprowadzony do ogrodów Europy, jednak szybko wymknął się z upraw stając się pospolicie występującą rośliną . Róża ta jest gatunkiem dość inwazyjnym a jednocześnie lubiącym podłoża przepuszczalne więc szybko skolonizowała ( prawdopodobnie też dzięki częściowej pomocy człowieka ) miejscowe wydmy. Latem krzaki róży pięknie zakwitają tworząc na wydmach pachnące „ogrody”.
Co oddaje morze plaży?
Interesującym znaleziskiem na plaży są ciemnobrązowe narzuty patyków. Morze często pozostawia kawałki drzewa, korzenie czy sterty ciemnej barwy resztek roślinnych. To tzw. chrustowe ławice, resztki drzew czasem i z przed tysięcy lat o fantastycznych kształtach. Szczęściem tych co odnajdą taką świeżo co pozostawioną przez morze ławicę może być sporych rozmiarów bałtycki bursztyn. Wśród chrustu zalegają czasami stosy ciemnych muszelek.

Jakie stworzenia żyją na miejscowych plażach?
Te pospolite muszle należą do Omułka jadalnego masowo obrastającego miejscowe falochrony. Małż ten jest ulubionym pokarmem dla ryb i ptaków. Dla człowieka jest to gatunek jadalny i chętnie spożywany a nawet hodowany. Inne ciekawe muszelki które czasami w dużej liczbie odkryjemy na piasku należą do innego małża o dziwnej nazwie Małgiew piaskołaz ( również jadalny gatunek ) którego muszla jest największa ze wszystkich żyjących w Bałtyku mięczaków. Do poruszania się po dnie wykorzystuje mięsistą nogę ale częściej zagrzebany w piasku nawet do pół metra w głąb, filtruje swoim syfonem wodę w poszukiwaniu pokarmu.
Małże Sercówka i Rogowiec oraz Meduzy Bałtyckie
Najładniejsze choć drobne muszle mają Sercówka i Rogowiec bałtycki. Sercówka ma bardzo charakterystyczną muszelkę o żeberkowatych wzorkach, chętnie zbieraną jako pamiątka z nad morza a Rogowiec zachwyca różowawą barwą swoich muszelek. Czasami północne wiatry zaganiają pod brzeg ławice meduz, które morskie fale wyrzucają masowo na brzeg. Niestety stworzenia te przy niespokojnym morzu są zbyt słabe aby uciec przed zagładą. Pomoc w powrocie do wody nic nie da. Przeważnie po kilkunastu minutach leżakowania na brzegu są już obumarłe. To tzw. Chełbia Modra – najbardziej pospolita z bałtyckich meduz.

Chełbia jest całkowicie niegroźna dla człowieka w przeciwieństwie do innej o wiele większej Bełtwy festonowej która żyje w głębinach morza Bałtyckiego. Jest to największa meduza na świecie. Potrafi osiągać wielkość 2 m a jej czułki są parzące ale na szczęście nie śmiertelnie. Latem raczej jej nie spotkamy. Czasami zimą przy sprzyjających wiatrach kiedy następuje wymiana wód głębinowych, osobniki tych meduz przebywają krótkotrwale przy brzegu.
Niegroźna Pchła Morska
Plażowy piasek dawniej pospolicie, obecnie tylko miejscami okupuje Zmieraczek piaskowy ( pchła morska ). W brew nazwie jest całkowicie nieszkodliwy. W piasku buduje swoje norki i zagrzebany żywi się resztkami wodorostów. Ten niewielkich rozmiarów skorupiak podlega ochronie. Do zguby Zmieraczka przyczynia się człowiek masowo niszcząc jego siedliska. Pchła morska jest też ważnym pożywieniem dla przybrzeżnych ptaków. Pomimo niezbyt sympatycznego wyglądu nie zabijajmy Zmieraczka. Pchła morska od niedawna podlega ochronie gatunkowej.


Jakie ptaki zobaczymy nad morzem w Wiciu?
Plaża i cała strefa przybrzeżna w Wicie przy morzu to przede wszystkim królestwo ptaków. Miejscowość pod tym względem jest wyjątkowa, krzyżują się tu bowiem szlaki migracji ptaków europejskich co dodatkowo urozmaica faunę wybrzeża. Dopatrzymy się tu kilku gatunków mew np. Mewy pospolitej, Mewy śmieszki, Mewy srebrzystej, Mewy siodłatej czy też różnych gatunków kaczek oraz ciekawskich łabędzi.


Częstym gościem jest Kormoran czarny wspólnie z mewami okupujący tłumnie czasami miejscowe falochrony. Charakterystycznym ptakiem, symbolem wręcz mierzei jeziora Kopań i Wicia jest Kruk. Kruki są bardzo inteligentnymi ptakami. Potrafią żyć kilkadziesiąt lat i dobierają się w pary na całe życie. Kruk jest jednym z najmądrzejszych ptaków i jak dowiedli naukowcy potrafi kojarzyć fakty a także abstrakcyjnie myśleć. Kruki posiadają mocno rozwiniętą, społeczną hierarchię, i co was na pewno mocno zaskoczy, nadają sobie imiona i nawołują się za ich pomocą ! Ten dostojny ptak stał się w legendach i mitologi ludzkiej symbolem mądrości, tajemnic i proroctw.

Foka Szara – Rzadki gość wiciowskiej plaży
Kończąc powoli naszą krótką wycieczkę wspomnę jeszcze o fokach które przy sporej dozie szczęścia możemy przyuważyć kiedy odpoczywają na plaży. W Wicie atrakcje takie są raczej rzadkie, niemniej muszę o tym wspomnieć choćby ze względu na fakt iż są to zwierzęta ściśle chronione. Nie należy zbliżać się do odpoczywających fok, nie wolno ich płoszyć ( pieski trzymamy z daleka ).
Foka to dzikie zwierzę a plaża to jej naturalne środowisko, zaniepokojona może dotkliwie pokąsać, a nikomu nie życzę spotkania z ostrymi jak brzytwy ząbkami. Szanujmy przyrodę podczas naszych spacerów po plaży. Starajmy się nie śmiecić, nie wyrzucać butelek, puszek, foliowych opakowań gdzie popadnie. Chyba wszyscy chcemy ekologicznego wypoczynku. Zdrowa i niezanieczyszczona natura jest lekiem samym w sobie, którego tak bardzo wszyscy dziś potrzebujemy.